Zdobywanie zagranicznych rynków przez większość dużych firm w Europie Środkowo-Wschodniej jest nieodłącznym elementem ich działalności biznesowej. W strukturze geograficznej polskiego eksportu nadal dominują kraje Unii Europejskiej, zwłaszcza strefa euro, jednak polskim przedsiębiorstwom nie są obce także dalsze rynki.

Znaczny potencjał i ambicje największych przedsiębiorstw z naszego regionu nie ograniczają ich jedynie do działalności krajowej, starają się one także zwiększać swoją ekspansję i obecność poza rodzimymi rynkami. Wśród 500 największych firm Europy Środkowo-Wschodniej znajdziemy przykłady udanych przejęć zagranicznych firm i pomyślnej ekspansji na obcych rynkach. Ranking Coface TOP 500 CEE potwierdza, że firmy korzystają nie tylko ze sprzyjającego otoczenia gospodarczego na ich lokalnych rynkach, ale także efektywnie działają poza granicami swoich krajów. Dla liderów rankingu biznes na rynkach zagranicznych jest elementem codziennej działalności – produkty Orlenu są dostępne w 90 krajach, największym rynkiem dla Skody są Chiny, na którym marka sprzedała w ubiegłym roku ponad 300 tys. samochodów, czyli znacznie więcej niż w Niemczech albo Czechach, a MOL ma silną pozycję nie tylko na Węgrzech, ale także na Słowacji, w Rumunii czy Chorwacji. Rentowność działalności na rynkach zagranicznych pozostaje istotnym kryterium. W przypadku Polski – nasza konkurencyjność jest wspierana przez sprzyjający poziom kursu walutowego, który jest czynnikiem zwiększającym marże z działalności eksportowej. Polska gospodarka w coraz większym stopniu jest zależna od sytuacji na rynkach zagranicznych. W 2017 roku eksport towarów i usług stanowił 54 proc. naszego nominalnego PKB. Z kolei w tym roku notujemy coraz silniejszą dynamikę eksportu, który w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2018 r. zwiększył się o 6,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Główne znaczenie dla wyników naszej zagranicznej ekspansji ma Unia Europejska, do której kierujemy ponad 80 proc. eksportu, a zwłaszcza strefa euro, której udział stanowi 58 proc. łącznej wartości eksportu.

Większa otwartość gospodarki niesie za sobą ryzyko i zagrożenia. Europa Zachodnia, ale także region Europy Środkowo-Wschodniej zaczynają doświadczać spowolnienia gospodarczego. Prognoza Coface zakłada, że po odnotowaniu wzrostu gospodarczego na poziomie 2,4 proc. w zeszłym roku, Euroland zwolni do 2,1 proc. w tym roku oraz do 1,8 proc. w 2019 r. Z kolei średni wzrost PKB w Europie Środkowo-Wschodniej obniży się do 4,1 proc. w 2018 i 3,4 proc. w 2019 r. Nasz region jeszcze w zeszłym roku rósł w tempie 4,5 proc., co było najwyższym wzrostem od 2008 r.

Do zawirowań mających wpływ na rynki naszych głównych partnerów handlowych należy zaliczyć zbliżający się brexit. We wzajemnych relacjach handlowych Wielka Brytania jest istotnym partnerem handlowym Polski. W zeszłym roku była trzecim największym odbiorcą naszego eksportu. Pomimo, że oficjalne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest coraz bliższe, nadal dalsze relacje handlowe nie są jednoznacznie określone. Globalne rynki w coraz większym stopniu zagrożone są rosnącym protekcjonizmem, zwłaszcza w ramach relacji handlowych tak dużych gospodarek światowych jakimi są Stany Zjednoczone i Chiny. Polska wydaje się być w relatywnie bezpiecznej sytuacji w tych zawirowaniach, jednak możliwe zwiększenie ceł na eksport pojazdów z Unii Europejskiej do USA mogłoby zagrozić także polskiej branży motoryzacyjnej. Tym bardziej, że firmy z Polski oraz innych krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej intensywnie zaangażowane są w tzw. globalnych łańcuchach produkcji, które są wrażliwe na wszelkie ograniczenia w globalnej wymianie handlowej.

Zawirowania na rynkach zagranicznych nie powinny jednak ograniczać ambicji polskich firm do zwiększania eksportu. Rodzime przedsiębiorstwa uzyskują przewagę nie tylko dzięki konkurencyjności jakościowej i cenowej, ale także przemyślanej strategii ekspansji i rozwoju. Wspomniane spowolnienie gospodarcze w Europie nie będzie bardzo dotkliwe, a nasi eksporterzy nadal mogą liczyć na stabilny i solidny popyt.

– Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Europie Środkowo-Wschodniej