Sukces polskiej gospodarki po 1989 r. to przede wszystkim zasługa prężnych przedsiębiorstw.

Według 13. edycji rankingu Top 500 CEE spośród 500 największych przedsiębiorstw w 12 krajach Europy Środkowo-Wschodniej 35 proc., tj. 175 firm, pochodziło z Polski. Analiza rankingu z ostatnich 13 lat pokazuje, że liczba polskich przedsiębiorstw w zestawieniu jest stabilna. W pierwszej edycji badania opartego na danych z 2005 r. polskich firm było 171, dokładnie tyle samo co w 2013 r.

Polska nadal jest krajem o niewielkiej liczbie przedsiębiorstw – 423 firmy na 10 tys. mieszkańców w 2015 r., w Czechach i na Słowacji, które są pod tym względem liderami w UE, były to odpowiednio 950 i 792 firmy. Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, w Polsce w 2016 r. przeciętnie 2,3 mln osób (14,1 proc. wszystkich pracujących) pracowało na własny rachunek (w tym w formie jednoosobowej działalności gospodarczej lub w indywidualnych gospodarstwach rolnych), nie zatrudniając innych osób.

Państwowi potentaci

Wśród największych firm w Polsce zdecydowanie dominują spółki Skarbu Państwa oraz podmioty zagraniczne. Spośród dziesięciu największych przedsiębiorstw w najnowszym rankingu aż sześć stanowiły przedsiębiorstwa kontrolowane przez Skarb Państwa, a cztery – przez kapitał zagraniczny. Pierwsza firma z dominującym udziałem kapitału krajowego (Cyfrowy Polsat) znalazła się dopiero na 22. miejscu wśród największych firm w Polsce.

Analiza struktury własnościowej przedsiębiorstw pokazuje rosnącą rolę podmiotów zagranicznych w Polsce (zob. raport EY „Polskie przedsiębiorstwa wczoraj i dziś. Źródła sukcesu i nowe wyzwania”). W 2016 r. odpowiadały one za 39 proc. wartości dodanej wytworzonej przez przedsiębiorstwa niefinansowe zatrudniające co najmniej dziesięć osób i aż za 63 proc. sprzedaży eksportowej wspomnianej grupy przedsiębiorstw. Firmy zagraniczne charakteryzują się najwyższą wydajnością, mierzoną wartością dodaną na pracującego. Warto odnotować, że w obecnej dekadzie prywatne firmy krajowe domykały lukę wydajności względem pozostałych przedsiębiorstw w Polsce. Firmy te zwiększały sprzedaż na rynki zagraniczne w tempie nieco szybszym niż firmy zagraniczne, co wskazuje, że krajowe przedsiębiorstwa są coraz aktywniejsze na arenie międzynarodowej.

To właśnie umiędzynarodowienie działalności polskich przedsiębiorstw było kluczowym czynnikiem ich wzrostu, a jednocześnie jednym z mierników ich sukcesu oraz ilustracją zmian zachodzących w ich strategiach konkurowania. Od 1995 r. otwartość polskiej gospodarki, mierzona stosunkiem wartości eksportu do PKB, wzrosła bardzo istotnie – z blisko 23 proc. do 54 proc. w 2017 r. Polskie firmy w tym czasie systematycznie zwiększały udział w najważniejszych rynkach zagranicznych. Na przykład, w latach 2004–2018 udział eksportu towarów z Polski w imporcie Holandii i Francji wzrósł ponaddwukrotnie.

Analiza działalności polskich firm z punktu widzenia międzynarodowych łańcuchów wartości pozwala wyodrębnić tzw. eksport wartości dodanej, czyli tę część produkcji, która jest wytwarzana w Polsce, ale finalnie jest konsumowana lub zużywana za granicą. Okazuje się, że udział eksportu wartości dodanej w polskiej wartości dodanej ogółem wzrósł w latach 2000–2014 z ok. 20 proc. do 34 proc. Polska gospodarka należy do krajów bardzo silnie zintegrowanych w ramach międzynarodowych łańcuchów produkcji.

Demografia 
i popyt zewnętrzny

Od połowy lat 90. to właśnie popyt zewnętrzny odpowiadał za większość wzrostu gospodarczego w Polsce. Po ostatnim globalnym kryzysie finansowym w krajach naszego regionu nastąpiło znaczące obniżenie wkładu eksportu do wzrostu wartości dodanej, ale w Polsce miała miejsce sytuacja odwrotna.

W warunkach niekorzystnych zmian demograficznych, które będą ograniczać wzrost rynku wewnętrznego i tym samym rolę popytu krajowego, popyt zewnętrzny powinien pozostać kluczową determinantą rozwoju gospodarki. Warto zaznaczyć, że o ile udział eksportu wartości dodanej w całości wartości dodanej brutto w Polsce jest już bardzo wysoki na tle innych krajów, to niepokojąca jest jego silna koncentracja w krajach UE oraz innych gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej. Ten regionalny charakter uczestnictwa Polski w międzynarodowych łańcuchach wartości wskazuje, że opiera się on w znacznej mierze na konkurencyjności kosztowej, której utrzymanie w dłuższym okresie nie będzie możliwe.

Dlatego warto zwrócić uwagę na bariery, które ograniczają rozwój polskich przedsiębiorstw. Można je podzielić na wewnętrzne – np. niski poziom zaufania i zewnętrzne – wynikające z sytuacji w otoczeniu firm.

Wyniki licznych badań prowadzonych wśród przedsiębiorców wskazują, że wśród czynników zewnętrznych ważnym ograniczeniem dla firm są narastające problemy z niedoborem (wykwalifikowanych) pracowników. Odpowiedzią na to wyzwanie musi być zwiększenie poziomu inwestycji (np. w automatyzację produkcji) oraz działania badawczo-rozwojowe, zwiększające możliwość konkurowania na podstawie czynników jakościowych.

Problemy stwarzają również skomplikowane przepisy podatkowe i niestabilność polityki gospodarczej.

Aby skutecznie konkurować lokalnie i na rynkach międzynarodowych, przedsiębiorcy powinni więc postawić na zwiększenie nakładów inwestycyjnych, ekspansję na rynkach globalnych, przesunięcie w łańcuchu wartości przy wykorzystaniu czynników jakościowych. Nie ulega wątpliwości, że tego typu działania mogą być znacznie łatwiej podejmowane przez firmy duże niż małe.

Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista EY